Jałowiec życzliwy ludziom, miły Bogu i posłuszny Księżycowi

 Owoce jałowca pospolitego zbiera się właśnie teraz, ale tylko te całkowicie dojrzałe, dobrze wybarwione. Najlepiej robić to w rękawiczkach, bo olejek zawarty w kłujących igłach może mocno podrażnić dłonie. Możemy je też strząsnąć na rozłożoną pod krzewem płachtę i wysuszyć w temperaturze do 40 st. C. Najlepiej użyć elektrycznej suszarki do owoców. Potem jagody możemy żuć, byle używać ich z umiarem, bo ma właściwości bakteriobójcze. A zresztą nikt ich dużo nie zje, bo są gorzkie.

 Owoce jałowca najlepiej strząsać na płachtę rozłożoną pod krzewem/fot. mz

 

Dlatego też dobrze zrobi w zainfekowanym domu kadzidełko z tlącego się jałowca. Gdy kilka gałązek wrzucimy do kominka, szybko rozejdzie się w domu piękny i jakże zdrowy zapach. Nie bez powodu uważano, że jałowiec wypędza z domu złe duchy i diabły.

 

Ten krzew rodzi owoce od dawna bardzo cenione w nalewkach i wódkach (gin), a także przy gotowaniu kapusty i bigosu, peklowania mięsa czy jego wędzenia. W ogrodzie przyciąga grzyby. Jest też dobrym sąsiadem sosny przyśpieszając jej wzrost.

 

Lista leczniczych zastosowań jałowca jest bardzo długa. Działa moczopędnie, bakteriobójczo – zarówno przy stosowaniu wewnętrznym jak i zewnętrznym. W kąpielach, oczyszcza skórkę, pomaga w reumatyzmie i artretyzmie, uspokaja.

 

Jałowce można łatwo przycinać tworząc egzotyczne kształty/fot.mz

 

Pomaga w zaburzeniach w trawieniu. Pobudza wydzielania żółci. Stosuje się przy cukrzycy, nadczynności tarczycy, dnie moczanowej.

 

Ale stosujmy go ostrożnie, bo może podrażniać skórę a wewnętrznie nerek.

 

Prosty napar robimy zalewając łyżkę stołową grubo zmielonych w młynku owoców szklanką wrzątku, trzymając na małym ogniu około kwadransa i odstawiając pod przykryciem do naciągnięcia. Taka ilość powinna wystarczyć na cały dzień wypijana po łyżce po każdym posiłku. Kurację stosujemy nie dłużej niż miesiąc.

 

Owoce możemy też jeść, by pobudzić wydzielanie żółci i wydezynfekować gardło oraz przewód pokarmowy. Kuracja trwa 30 dni i zaczynamy ją od jednej jagody, codziennie zwiększając dawkę aż dojedziemy do 15 jagód, a następnie codziennie zmniejszając dawkę w tym samym rytmie..

 

Do kąpieli używamy 1/3 szklanki jagód, najlepiej rozdrobnionych, które zalewamy 2 litrami wody, chwilę gotujemy i po przecedzeniu wlewamy do wanny. Moczymy się kwadrans, by osłabić objawy reumatyzmy lub dny moczanowej.

 

Możemy też pić herbatkę jałowcową zalewając pół łyżeczki owoców wrzątkiem i odstawiając do naciągnięcia. Możemy ją pic nawet kilka razy w ciągu dnia, najlepiej po jedzeniu.

 

 

Jałowiec doskonale nadaje się do obsadzania nieużytków, terenów suchych, ubogich w składniki pokarmowe. Opadające igły szybko użyźnią ziemię/fot. mz

 

Jeszcze o jałowcu w ogrodzie biodynamicznym. Nadaje się jako jeden z krzewów bazowych na suchych, jałowych glebach. Rozłożyste odmiany stanowić będą dobrą osłonę ziemi chroniąc ją przed wysuszeniem. Duża ilość ciekawych, bardzo różnorodnych gatunków i odmian pozwala stworzyć z jałowców naturalną i bardzo atrakcyjną, wielobarwną kompozycję. Odmiany płaczące są prawie równie piękne jak zwisłe świerki, jodły czy choiny, a znacznie bardziej wytrzymałe. Odmiany barwne, żółte i niebieskie o różnych formach, a do tego nadające się do cięcia wedle uznania, pozwalają zarówno na stworzenie ogrodu naturalnego jak i formowanego. Bardzo ważne jest także to, że igły jałowca szybko się rozkładają nawożąc ziemię. Tworzy się próchnica, która ma jeszcze jedną zaletę – nie jest kwaśna.

 

Jałowiec łuskowaty - jeden z wielu nadających się na piękne bonsai do uprawy w doniczce/fot. mz