Ogród Biodynamiczny na 14 – 20.07.

 

 

Pamiętacie może jak wasze babcie zbierały zaschnięte makowiny łącznie z opróżnioną z nasion makówką i suszyły je gdzieś w stodole, by potem gotować je gdy krowa była chora. Ten wywar z makowin działał jak współczesny środek nasenny. Zwierzę na kilka godzin zapadało w mocny sen, w czasie którego można było przeprowadzić trudne zabiegi lecznicze np. chirurgiczne. Dziś się już tak nie robi chociażby dlatego, że uprawianie maku, a tym bardziej gotowanie wywaru z makowin ścigane jest z ustawy antynarkotykowej. Ale przepisy nie dotyczą...mekonopsów – roślin uprawianych w niejednym ogrodzie. Nasionka już się wysypały i rozsiały (smakują podobnie jak mak). Jak łodygi zaschną, zetnę je, powieszę w stodole. Nie wiem jeszcze czy kiedykolwiek będą potrzebne. Ale zielarz pewne środki musi mieć zawsze pod ręką, a to wprawdzie środek odurzający, ale także przeciwbólowy.

 

 

 

Mieszka u nas w ogrodzie para dzięciołów dużych. To duża przyjemność, gdy siedzimy na ganku i widzimy jak zapamiętale walą dziobami w pień starych, martwych już robinii czyli akacji – jak nieprawidłowo nazywamy te drzewa. Między innymi dla takich gości nie ścieliśmy tych drzew. Dzięcioły nie są zbyt płochliwe, a może już wiedzą, że nie chcemy zrobić im krzywdy. A dzięki nim mamy chyba trochę mniej problemów ze szkodnikami drzew, wyjadają bowiem gąsienice motyli, mrówki, chrząszcze. Bardzo lubią też mszyce, a tego pokarmu u nas dostatek.

 

 

 

Zakwitła już hortensja kosmata, czy też miękkowłosa – jedna z największych, uprawianych w naszym klimacie. Ponieważ ma ogromne liście, przekraczające 20 cm długości, potrzebuje dużo wody by je cały czas dokarmiać. Sadzona w różnych miejscach ogrodu, co roku cierpiała na suszę i marnie przez to też kwitła. Teraz ma idealne stanowisko: spływa ma nią woda z dachu stodoły, osłonięta jest zarówno od wschodu i zachodu, ma trochę południowego słońca, a nogi okryte krzewinkami poziomek. Wdzięczna, pięknie kwitnie.

 

 fot. sabina zając

Ogrod Biodynamiczny na 7 - 13. 07.

Czasem źle jest jak coś za szybko rośnie. U nas taki problem mamy z grzybieniami, których ogromne liście zarastają 30 metrowy staw. Trzeba je wycinać tak by nasze rybki miały trochę miejsca. Problem w tym, że ponton zżarły zimą myszy i nie opłacało się go już łatać. Pozostało wsiąść w .... koryto.

 

Trochę trzeba było się namęczyć, by pływając w korycie oczyścić staw/ fot. sabina zając

Czytaj więcej: Ogrod Biodynamiczny na 7 - 13. 07.

Ogród Biodynamiczny na 30.06. - 5.07.

Trawa już wolniej rośnie, ale nie strzygę za nisko, bo te suche dni mocno zaczynają ją przypalać.

 

Czytaj więcej: Ogród Biodynamiczny na 30.06. - 5.07.

Ogród Biodynamiczny na 23 – 29. 06.

 

Żrą liście kokoryczki jakby się ścigały, która więcej...

 

 

 

 

 fot. sabina zając

 

Czytaj więcej: Ogród Biodynamiczny na 23 – 29. 06.

OGRÓD BIODYNAMICZNY 16 – 21 . 06

 W ten weekend w wielu miejscach trzeba było się ścigać z deszczem, by wykosić ogród. Ale nawet jeżeli kosiarki trzeba było odstawić, pracy nie brakło.

 


funkia pod jaśminowcem/fot. sabina zając

 

To nie nowa odmiana funkii

 

Na zdjęciu biało upstrzona funkia. To nie jest jakaś nowa odmiana, ale skutek obsypywania się kwiatów rosnącego obok jaśminowca. Te płatki trzeba było szybko zdejmować, bo znajdujące się w nich olejki eteryczne powodują poparzenie funkii i trwałe, brzydkie ich odbarwienie. Zdejmowanie płatków mocno przywierających do liści - uciążliwa to robota, ale w jakże subtelnej materii.

 

Czytaj więcej: OGRÓD BIODYNAMICZNY 16 – 21 . 06