Rajskie jabłka są dla zdrowia cenniejsze niż uprawne. Dostarczają więcej błonnika (najwięcej w skórce i gnieździe nasiennym) pozwalającego mieć uczucie sytości chociaż niewiele zjedliśmy, a więc są idealne dla osób z nadwagą. Poza tym oczyszczają jelita z resztek pokarmu, dbają o właściwą florę bakteryjną w jelicie grubym.

Rajskie jabłka szczególnie są skuteczne w wiązaniu wolnych rodników, różnego rodzaju trucizn, a także obniżają pozom cholesterolu. Dobrze wpływają na serce dzięki występowaniu w nich potasu, obniżają ciśnienie. Duża zawartość antyoksydantów ułatwia zapobieganiu chorobom serca i nowotworom.

Jeżeli mamy stresującą pracę, podnoszą naszą na niego odporność, ułatwiają spokojny sen. A do tego jeszcze wygładzają skórę, wzmacniają włosy i paznokcie...Tyle, że powinny być surowe, by mieć te wszystkie właściwości. Można pić z nich sok – ale naturalny, a nie sklepowy, robić surówki. I tu właśnie jest szansa na wykorzystanie rajskich jabłuszek.

Ale też są przepięknymi, bardzo różnorodnymi drzewami.

 

 Jabłoń purpurowa/fot.marta zając

 

Mam dwie ulubione rajskie jabłonie: jagodową i ballerinę. Pierwsza to jabłoń Sargenta. Mały krzak, który u mnie ma zaledwie 170 cm, a osiągnie nie więcej niż dwa metry. Białe kwiaty wiosną są niepozorne, ale oblepiają krzew. Najbardziej cieszę się jednak latem, gdy dojrzewają czerwone jabłuszka wielkości porzeczki. Są fantastyczne, a przy tym zdrowsze niż uprawne jabłka. Zostawiam je jednak ptakom, bo nie są zbyt smaczne.

 

Jabłoń Sargenta/fot. mz

 

Druga jabłoń ma ciemnobrązowe liście,purpurowe, duże kwiaty, duże – jak na rajskie – ciemnowiśniowe owoce. Ale to co mnie w niej najbardziej cieszy to nietypowy pokrój. To trzymetrowe drzewko o bardzo wąskiej, półmetrowej koronie. Taka wysmukła tancerka – ballerina, a mniej romantycznie – kolumnowa. U mnie to jabłoń purpurowa – purpurowy ma także miąższ. Owoce dojrzewają bardzo późno długo zdobiąc drzewko. Te jabłka są cierpkie, twarde, ale niektórym bardzo smakują. A na pewno są cenne w apteczce zielarza – biodynamika.

 

Jabłoń ballerina/fot. mz

 

Rajskich, czyli ozdobnych jabłoni jest cała masa. Uwielbiają je pszczoły. Przepięknie kwitną, a odmian jest tyle, że można nimi zapełnić duży ogród i każda będzie inna. Ja lubię, oprócz opisanych, także parasolowate oraz olbrzymy – kilkumetrowe drzewa śmiecące owocami wielkości wiśni, ale za to przepiękne.

 

Rajskie jabłuszka niezbyt nadają się do jedzenia na surowo. Są cierpkie lub mączno-mdłe, twarde. Ale idealne sprawdzają się do syropów, wina, a przede wszystkim soków.

 

 

Jabłonie rajskie mogłyby być dla Polski tym czym wiśnie w Japonii, bo mamy idealne warunki do ich uprawy/fot. mz