fot. sabina zając

 

To kilkucentymetrowe zaledwie maleństwo to najmniejszy znany mi dereń - kanadyjski. Ale kwitnie tas samo cudnie jak trudny do uprawy cousa czy kwiecisty. A te białe płatki, które widać na zdjęciu to nie płatki kwiatu - on jest w środku, prawie niewidoczny - ale przysadki - listki, inaczej mówiąc znajdujące się przy kwiecie.

Dereń kanadyjski jest delikatną, piękną krzewinką okrywową do cienistych miejsc. W ciepłe zimy nie zrzuca liści, ale nawet gdy przymrozi, wiosną wyrastają nowe.

W cienistym, wilgotnym, osłoniętym miejscu, najlepiej pod drzewami, ładnie się rozrasta. U nas w jednej sadzonki, po dwóch latach, namnożyło się już co najmniej kilkanaście roślinek. Trzreba tylko pamiętać, by przed ostrą zimą wysoko obsypać go korą. To praktycznie wszystkie zabiegi jakie stosujemy przy jego uprawie.

Zakwita gdy zechce, zazwyczaj w czerwcu, a potem ma drobne, czerwone owoce utrzymujące się aż do zimy.